Humor zły - od lat 18-stu

Awatar użytkownika
sosik101
Posty: 85
Rejestracja: 09 maja 2012, 8:01
Lokalizacja: DGR

Postautor: sosik101 » 24 lis 2015, 11:14

Mały chłopak bawi się w piaskownicy przed blokiem. Nagle dobiega do niego okrzyk:
- Jasiu, do domu!
- Zaraz, mamo!
- Nie mama woła, a tata!
- A kto by tam was, pedałów, rozróżnił...

Do eleganckiej restauracji wchodzi blond dama. Siada przy stoliku i zamawia kawę. Kelner w pokłonach przynosi tę kawę, stawia przed nią i odchodzi. Dama zaczyna pić zamówiony napój. Wtem mina jej rzednie. Zniesmaczona wzywa kelnera:
- Proszę pana! Ta kawa śmierdzi brudnym ch**m!
Kelner podnosi filiżankę wącha ze wszystkich stron. Po chwili stwierdza:
- Pani będzie łaskawa wziąć filiżankę w drugą rękę.

Fachowcy z Ukrainy przyjechali na gospodarstwo do Irlandii wymalować facetowi dom. Jako, że byli z Ukrainy mieli w zwyczaju przed robotą chlapnąć ze dwie sety, ale niestety nie mieli za co. Sprzedali więc farbę, kupili flaszkę, drugą, trzecią... i w końcu przepili wszystko. Po jakimś czasie fachowcy widząc, że zbliża się właściciel domu, resztką farby szybko wysmarowali koniowi mordę.
Właściciel się pyta:
- Dlaczego nic nie jest pomalowane?
- Bo koń wypił całą farbę!
Właściciel bez zastanowienia wyciąga strzelbę i strzela koniowi w łeb.
- Dlaczego od razu tak brutalnie? - pytają fachowcy ze zdumieniem.
- A na c**j mi taki koń. Ostatnio jak byli tu murarze z Polski to 10 worków cementu wpier**lił.

Profesor anatomii mówi do studentów:
- Proszę państwa. Kiedy przyjdziecie do mnie na egzamin to proszę dokładnie dobierać słowa w swojej wypowiedzi. Gdy w zeszłym roku zapytałem pewną studentkę o budowę prącia ona zasmucona odpowiedziała:
"Panie profesorze, wszystko inne umiem bardzo dobrze, ale prącie niestety tylko liznęłam."

W czwartek popołudniu Baca schodzi z gór odwalony jak w niedzielę i niesie książeczkę do modlitwy, spotyka go sąsiadka i pyta Baco gdzie wy z tą książeczką idziecie dopiero dziś czwartek a msza w niedzielę, a wiecie idę se do burdelu, ale Baco no do burdelu to jeszcze rozumiem ale że z książeczką to nie bardzo, no bo sąsiadko kochana jak będzie fajnie to do niedzieli se zostane.

Żona leży w łóżku. Przychodzi mąż z owcą pod pachą i mówi:
- Widzisz, kochanie, z tą świnią kocham się, jak ciebie boli głowa.
Żona:
- Mam nadzieję, że wiesz, że to jest owca.
Mąż:
- Mam nadzieję, że wiesz, że nie mówię do ciebie.

W pewnej wsi mieszkał sobie jurny młynarz który zaliczał wszystkie panny. Lecz pewnego razu zrobił to z córką sołtysa. Sołtysa to nie ucieszyło i strasznie się wku**ił. Zwołał zebranie aby zaradzić jakoś temu problemowi z młynarzem. Na sali cisza, nagle zgłasza się kowal, silny ale prosty człowiek, i mówi:
- Może mu po prostu wpierdolimy?
Na to sołtys:
- Nie możemy bo to JEDYNY młynarz we wsi. Co zrobimy jak się wkurzy i opuści wieś, kto będzie nam mąkę robił? Znów zapadła cisza. Po parunastu minutach znowu wstaje kowal i mówi:
- No to wpierdolmy stolarzowi, tych jest dwóch.

Podczas strajku kolejarzy do dwóch siedzących przy piwku maszynistów podchodzi trzeci i pyta co nowego słychać:
- A wiesz stary - jedziemy jak zwykle z Heńkiem na trasie do Szczecina, nagle patrzymy - a przy torach leży rozebrana laska... mowie ci - tak ze dwadzieścia latek, pięknie opalona. No to ja po hamulcach, zatrzymaliśmy cały skład - i wzięliśmy ją do lokomotywy.
- I co ???
- No jak to co? Całą drogę do Szczecina i z powrotem - najpierw ja, potem Heniek. Znowu ja, potem on dwa razy, no a potem obaj... jakie ciałko... stary! Ale była jazda!
- No tego chłopaki,a do buzi brała?
- E no co ty stary! Głowy to myśmy nie znaleźli...

Jasiu pyta się taty:
- Tato, czym się różni teoria od praktyki?
- Jasiu zaraz wytłumaczę Ci to. Spytaj się mamy, czy dałaby dupy za 2000$.
Jasiu podchodzi do mamy i pyta się:
- Mamo dałabyś murzynowi za 2000$?
- No wiesz synku. Nowe meble by się przydały, a pensja mała. Dałabym ten jeden raz.
Jasiu idzie do taty mówi, że mama by dała.
- Jasiu teraz idź do siostry i spytaj się o to samo.
Jasiu podchodzi do siostry i pyta się.
- Siostra, dałabyś murzynowi za 2000$?
- Pewnie że tak. Miałabym na kosmetyki, imprezy i ciuchy.
Jasiu idzie do taty i mówi, że siostra dała by.
- Teraz Jasiu idź do dziadka i spytaj się o to samo.
Jasio idzie i pyta się.
- Dziadku dałbyś murzynowi za 2000$?
- Dałbym, bo wiesz emerytura mała, a na starość coś bym sobie kupił.
Jasio poszedł i powiedział, że dziadek by dał.
Tata mówi:
- Widzisz synku w teorii mamy 6000$ w kieszeni. A w praktyce dwie ku..y i pedała w rodzinie

Niewielki kościółek w stanie Wisconsin, USA. Młody pastor peroruje:
- Chciałbym Wam, drodzy parafianie przedstawić sylwetkę świętej
Weroniki. Żebyście lepiej sobie uświadomili jak wspaniałą i czystą
kobietą była święta Weronika, posłużę się przykładem. Oto tu, w
pierwszym rzędzie ławek siedzi ze spuszczonymi skromnie oczętami,
wszystkim nam znana Dolores Steward. Wiemy jak dobrą, prawdomówną i
uczynną jest osobą. Wiemy z jakim zaangażowaniem opiekuje się swoimi
starymi rodzicami, a przy okazji wieloma starszymi ludźmi z okolicy.
Wiemy, że uczestniczy we wszystkich charytatywnych akcjach
organizowanych przez nasz kościół. To kobieta, która nie przejdzie
obojętnie przy bezdomnym i chociaż nie zarabia zbyt wiele, zawsze
rzuci dolara żebrakowi. Jej dobroć emanuje na wszystkich
współmieszkańców, a skromność może być tylko przykładem. Wstań
Dolores niech wszyscy Cię zobaczą!
Dolores wstaje z dumnie uniesioną głową, a pastor kończy:
- Otóż wyobraźcie sobie moi mili, że przy świętej Weronice nasza Dolores to zwykła ku*wa.
Wolnossąca to może być kobieta ;)

Awatar użytkownika
sosik101
Posty: 85
Rejestracja: 09 maja 2012, 8:01
Lokalizacja: DGR

Postautor: sosik101 » 07 gru 2015, 14:35

Na początek 2 teksty komentatora sportowego / legendy Bohdana Tomaszewskiego:

1. Jadą. Cały peleton, kierownica koło kierownicy, pedał koło pedała.
2. Szurkowski to cudowne dziecko dwóch pedałów.

No to dow cipy:

Idzie chwiejnym krokiem pijany murzyn i opiera się o drzewo. Podchodzi do niego biały:
- I co murzyn, naj***łeś się?!
- O tak.
- I pewnie chciałbyś do domu.
- Do domu? O tak chciałbym do domu.
- To daj podsadzę Cię.

Szef mawiał, że wszystko da się wyleczyć seksem analnym.
Nikt w pracy nie śmiał kaszlnąć.

Mężczyźni to nieskomplikowane istoty. Są albo głodni, albo napaleni. Jeśli widzisz, że facet nie ma erekcji, po prostu zrób mu kanapkę.

Elegancko ubrana kobieta weszła do salonu BMW. Od razu jej uwagę przyciągnela piękna, czarna, błyszcząca 5tka. Wśród szumu klimatyzacji i kojących dźwięków muzyki w salonie podeszła do samochodu, otworzyła drzwi i nachyliła się nad fotelem obitym czarną skórą.
Kiedy ją delikatnie dotknęła, nagle...niespodziewanie... wymknął jej się głośny pierd! Wyraźnie zawstydzona szybko się wyprostowała i obróciła się, żeby sprawdzić czy ktoś tego nie usłyszał! Okazało się, ze cały czas tuz za jej plecami stal sprzedawca.
- W czym mogę pani pomóc? - zapytał z grobowa mina.
Kobieta szybko rzucała pytanie aby zatuszować wpadkę:
- Ile kosztuje ten samochód?
- Jeśli spierdziała się pani tylko dotykając go, to po usłyszeniu ceny z pewnością się pani zesra...

Teraz uwaga drastyczne :22:

Od wielu miesięcy patrzyła jak się męczy. Codziennie do późna przesiadywał w garażu. Podziwiała go za jego cierpliwość - nigdy sie nie skarżył, a wręcz starał się zawsze wyglądać na zadowolonego z siebie i swojego samochodu. Ale jej kobieca intuicja podpowiadała, że to wszystko jest wymuszone i sztuczne.
Wydawało jej się, że patrzy z zazdrością na sąsiadów i znajomych jeżdżących autami z salonu, siedzących wieczorami przy grillu z rodziną... gdy on znów rozbierał silnik... Pewnej nocy, gdy pracował do późna w garażu podjęła ostateczną decyzję... Wszystko miała dokładnie zaplanowane. Okazja pojawiła się, gdy wyjechał na parę dni w delegację, służbowym samochodem. W jeden dzień załatwiła kredyt w banku i wizytę u dealera. Na drugi zamówiła lawetę.
Teraz pozostało tylko czekać... a w garażu... taki nowiutki...błyszczący... musi mu się spodobać... Gdy przyjechał zaprowadziła go przed garaż, uroczystym ruchem otworzyła drzwi...
- Gdzie moje zabytkowe BMW?! - jęknął tylko.
- Nooo... na złomie, tam gdzie jego miejsce, już nie będzie cię denerwować!
Cieszysz się kochanie?
Po pierwszym ciosie zadanym kluczem do kół zdążyła resztką świadomości pomyśleć: "A może Renault Clio to nie był dobry wybór.. może Toyota Yaris...". Pozostałych dwudziestu sześciu ciosów już nie czuła...
Wolnossąca to może być kobieta ;)

Awatar użytkownika
///M-arcin
Posty: 2727
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Kościan
Kontaktowanie:

Postautor: ///M-arcin » 08 gru 2015, 13:53

Mam nadzieje że ten ostatni tekst nie jest na podstawie prawdziwych wydarzeń :09: Bo szkoda faceta i jego BMW :08: :11:
Pozdrawiam
///M-arcin :28:

Awatar użytkownika
sosik101
Posty: 85
Rejestracja: 09 maja 2012, 8:01
Lokalizacja: DGR

Postautor: sosik101 » 04 sty 2016, 10:35

To nie humor a prawdziwe zdarzenia:
1. Okradziono koleżankę - domek jednorodzinny, zginęły tylko 2 rowery (ok 1,5 miesiąca temu). W Święta rano pod domem stały rowery wyczyszczone, z karteczką "przepraszam, sumienie mnie gryzło, oddaję rowery. W ramach rekompensaty przyjmijcie 2 bilety do opery". Wiara w dobroć ludzką i magię świąt jest ogromna. Udali się do opery. Po powrocie dom był cały okradziony, splądrowany.
2. Pewien saabowicz po powrocie z centrum handlowego na parking zobaczył swój uszkodony pojazd. Za wycieraczką była kartka "uszkodziłem Twój samochód, jest wielu świadków. Wszyscy myślą, że wpisuje teraz swoje dane. Jak widzisz nie."

Tymi optymistycznymi opowieściami świąteczno-noworocznymi pozdrawiam. Ludzie to jednak dobre duszyczki.
Wolnossąca to może być kobieta ;)

Awatar użytkownika
///M-arcin
Posty: 2727
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Kościan
Kontaktowanie:

Postautor: ///M-arcin » 04 sty 2016, 13:22

sosik101, mam nadzieję że z tym Saabem to nie o Twój chodziło
Pozdrawiam
///M-arcin :28:

Awatar użytkownika
sosik101
Posty: 85
Rejestracja: 09 maja 2012, 8:01
Lokalizacja: DGR

Postautor: sosik101 » 27 sty 2016, 14:30

Baba wstała wczesnym rankiem, posprzątała dom,
wydoiła krowę, wygnała na pastwisko, zbudziła dzieci, nakarmiła i wyprawiła je do szkoły, naostrzyła kosę, poszła na łąkę, nakosiła trawy, narąbała drewna, przygotowała
obiad, nakarmiła dzieci, zrobiła pranie, po czym znów poszła w pole, kosiła do zmierzchu, przygnała krowę do obory, wydoiła, przygotowała kolację, nakarmiła dzieci, wykąpała i położyła je spać, sama się wykąpała, przekąsiła kromkę chleba, zmówiła pacierz i w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku położyła się spać. Nagle zrywa się
O matko boska,
przecie chłop niewyru...any od rana !!!

Pani zadała dzieciom w szkole co by się dowiedziały jakie zawody mają ich rodzice i na następny dzień będą opowiadać.
Nazajutrz rano pani pyta Kasi,opowiedz co robi twoja mamusia, a moja mamusia proszę pani to jest prostytutką i żyje nam się super.
A co robi twój tatuś pyta Krzysia, a mój tatuś proszę pani to jest policjantem i żyje nam się super.
A twój tato Jasiu co porabia, a więc tak prose pani mój tatuś to jeździ dużym tirem i jakby nie te k***y i policjanty to by się nam naprawdę żyło super.

Małgosia ma pierwszą miesiączkę, nie wie biedna co się stało i pokazuje swój problem Jasiowi. Jasio ogląda z wielkim zainteresowaniem i rzecze :
- Nie wiem, Małgośka, ale na mój gust to ci jaja urwało.

Przychodzi baba do okulisty zdejmuje spódnicę majtki i zadziera nogi do góry
-Co pani robi?!-krzyczy lekarz-ginekolog przyjmuje w następnym gabinecie!
Baba mu na to ale ja mam problem z oczami...
Jak to z oczami?-dopytuje się zaciekawiony lekarz.
Widzi pan doktor te włosy na d***e?-pyta się baba
No widzę- odpowiada lekarz
A widzi pan doktor na tych włosach takie małe kuleczki?
Tak widzę-odpiera lekarz
Więc jak ciągnę za te kuleczki to mi łzy z oczu lecą....

Pociąg relacji Paryż - Bruksela...
Wsiada Rosjanin.
Wszystkie miejsca zajęte przez pasażerów, a jedno z podwójnych siedzeń zajmuje francuska gospodyni z małym pieskiem, który rozwalił się jak car na carskim tronie.
Rosjanin prosi:
- Madammm, nie mogłaby pani wziąć swojego pieska na ręce?
Kobieta ostro odpowiada:
- Wy Rosjanie jesteście jak zwykle bezceremonialni. Moja Fifi jest zmęczona. Niech sobie pan poszuka wolnego miejsca w innym wagonie!
Rosjanin poszedł więc szukać nowego miejsca nie znalazł. Wraca, mówi:
- Lady, jestem bardzo zmęczony, chciałbym usiąść. Niech pani weźmie swojego psa na ręce.
Francuzka rozeźlona krzyczy:
- Wy, Ruscy, jesteście gruboskórni i nieokrzesani! W Europie ludzie się tak nie zachowują. To jest nie do pomyślenia!
Wtedy Rosjanin nie wytrzymał i wywalił suczkę przez okno, a sam usiadł sobie wygodnie. Kobieta w szoku, przeklina, miota się, wrzeszczy. Do rozmowy nagle dołącza się siedzący obok Anglik - dżentelmen w każdym calu:
- Wy, Rosjanie, wszystko robicie nie tak jak trzeba, jakby nie od tej strony. Podczas obiadu trzymacie nóż w lewej ręce, samochody jeżdżą u was po prawej stronie, a teraz pan wyrzucił przez okno nie tą sukę co trzeba...

- Otwierać! Policja!
- Nie zamawialiśmy policji, tylko prostytutki!
- Ale to sąsiedzi nas wzywali!
- Sąsiedzi wzywali, to niech sąsiedzi r*****ą.

Pewien rozwiedziony facet, szczęśliwy, że po 15 latach kończy się jego comiesięczny obowiązek płacenia alimentów, powiedział do swojej córki w dniu jej 18-stych urodzin:
- Dziecko drogie, weź ten czek i wręcz go swojej matce. Powiedz jej, że to jest ostatni czek jaki ode mnie dostanie w swoim życiu. Proszę Cię też, żebyś potem do mnie przyszła i opisała mi wyraz jej twarzy i reakcję...
Dziewczyna wzięła czek i pojechała do matki, po jakimś czasie wróciła...
- I co!? Jak zareagowała? - niecierpliwił się mężczyzna.
- Kazała Ci powiedzieć, że nie jesteś moim ojcem...

Pewnemu ginekologowi znudził się (z wiadomych przyczyn) jego zawód. Postanowił zostać mechanikiem samochodowym. Ukończył odpowiednie kursy i wreszcie nadszedł dzień egzaminu kwalifikacyjnego.
- Ma pan trzy godziny na rozłożenie i ponowne złożenie silnika tego oto samochodu marki Fiat 126p. Może Pan uzyskać maksymalnie 100 punktów: 50 za poprawne rozłożenie silnika i 50 za jego złożenie. Powodzenia.
Minęły trzy godziny. Były ginekolog rozłożył i złożył silnik. Komisja udała się na naradę. Egzaminatorzy wrócili po 10 minutach.
- Gratuluję - powiedział przewodniczący komisji. - Otrzymał pan 150 punktów.
- Ale jak to możliwe? - zdziwił się świeżo upieczony mechanik. - Przecież można było uzyskać tylko 100.
- To proste. 50 punktów otrzymał pan za rozłożenie silnika, 50 - za złożenie oraz dodatkowe 50 punktów za to, że wszystko pan to zrobił przez rurę wydechową.

Rozwodzi się Cygan z Cyganką. Po orzeczeniu podchodzą do sędziego i pytają się:
-Wysoki sądzie, a czy po rozwodzie dalej jesteśmy bratem i siostrą?
Wolnossąca to może być kobieta ;)

Awatar użytkownika
Krychu B5S
Posty: 2264
Rejestracja: 15 sie 2010, 23:56
Lokalizacja: Rawicz-WLKP
Kontaktowanie:

Postautor: Krychu B5S » 27 sty 2016, 22:40

Ja pierdzielę, dosłownie z życia wzięte :45: :44: :88:
Zobacz moje Byłe E28, E34 , E39
Obecne E61 MONACO BITURB0

<a href="http://bmw-gz.pl/viewtopic.php?t=32" target="_blank"><img src="http://i50.tinypic.com/1f9xcn.jpg" border="0"></a>

Awatar użytkownika
alszaf89
Posty: 161
Rejestracja: 02 maja 2012, 22:26
Lokalizacja: Piaski
Kontaktowanie:

Postautor: alszaf89 » 10 mar 2016, 20:21

Żarcik :
Nadchodzi jeden z kierowców do tawerny i krzyczy: "pieprzyć BMW" * pluje na ziemi *,
Barman się pyta: " co jest grane?"
Kierowcy ciężarówek: " ja jestem z moim dostawcze wcześniej do rowu zagrożenia i nadchodzi bzdury BMW * pluje na ziemi * koniec i pyta, czy on mnie wyciągnąć?"
Gospodarz: " i?" Kierowcy ciężarówek i powiedział: " jeśli ty mnie ze swoim BMW * pluje na ziemi * stamtąd wyciągnąć, wtedy możesz rozwalę Ci jednego. "gospodarza :" no i co?
Kierowcy ciężarówek: " pieprzyć x-Drive!"
alszaf89

Awatar użytkownika
///M-arcin
Posty: 2727
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Kościan
Kontaktowanie:

Postautor: ///M-arcin » 09 kwie 2016, 10:34

-Mojego syna wyrzucili ze szkoły ponieważ pozwolił by mu uczennica z szóstej klasy zwaliła konia.
Powiedziałem mu: "Synu zdarzyło ci się to już po raz trzeci w tym roku.
Jeżeli się nie weźmiesz w garść zakażą ci wykonywania zawodu nauczyciela religii."


– Cześć, tato. Idę na imprezę.
– Czekaj. Będziesz pił?
– Nie?
– Jakieś dragi?
– No co ty!
– Zaciągniesz do łóżka nieprzytomną małolatę?
– Zwariowałeś?!
– To po cholerę wychodzisz?

Unia Europejska podjęła decyzję, że nie można już używać słowa "Cygan" w stosunku do jednostek społeczności romskiej, ponieważ uznano je za rasistowskie.
Można teraz użyć właściwego zamiennika: "Grupa ówczesnych wędrowców niemających ojczyzny" lub w skrócie:...
.
.
.
.
.
.
G.Ó.W.N.O



Facet lekko na bani wraca do domu. Żona od razu, srata-ta- ta, pijak, tylko wódka Ci w głowie itp...
Facet sięga do kieszeni, wyciąga kartkę i mówi:
- OK, przyniosłem test, zaraz zobaczymy jaka Ty obeznana i kulturalna jesteś?!
Żona:
- Zobaczymy, czytaj.
- Taaak, pytanie pierwsze. Podaj jakieś dwie waluty.
- Łatwizna! No chociażby dolar i euro.
- Dobra, podaj dwa typy środków antykoncepcyjnych.
- Jejku, mogę ci co najmniej 10 podać!
- Wierzę. Pytanie trzecie. Podaj mi nazwy dwóch rzek w Islandii...
Żona:
- .?.........
- Milczysz? Ha! Wiedziałem! Oprócz szmalu i seksu, żadnych, ku*wa, zainteresowań!... żadnych!!!



- Jest cukier w kostkach?
- Nie ma.
- A jakaś inna tania bombonierka dla teściowej?



Policjant zatrzymuje samochód:
- Dlaczego jechał pan zygzakiem?
- Wypiłem flaszkę wódki.
- Ja wszystko rozumiem, ale to jeszcze nie jest powód żeby dawać kierować żonie.




- Kochane dzieci, jakie odgłosy najbardziej zapamiętałyście z wczorajszej wycieczki na farmę?
- Muuu!!!
- Beee!!!
- Kwa, kwa!!!
- Wypie*dalaj z traktora!!!
Pozdrawiam
///M-arcin :28:

Awatar użytkownika
Krychu B5S
Posty: 2264
Rejestracja: 15 sie 2010, 23:56
Lokalizacja: Rawicz-WLKP
Kontaktowanie:

Postautor: Krychu B5S » 10 kwie 2016, 8:17

To się uśmiałem z rana :47
Zobacz moje Byłe E28, E34 , E39
Obecne E61 MONACO BITURB0

<a href="http://bmw-gz.pl/viewtopic.php?t=32" target="_blank"><img src="http://i50.tinypic.com/1f9xcn.jpg" border="0"></a>

Awatar użytkownika
Krychu B5S
Posty: 2264
Rejestracja: 15 sie 2010, 23:56
Lokalizacja: Rawicz-WLKP
Kontaktowanie:

Postautor: Krychu B5S » 05 cze 2016, 5:28

Obrazek
Zobacz moje Byłe E28, E34 , E39
Obecne E61 MONACO BITURB0

<a href="http://bmw-gz.pl/viewtopic.php?t=32" target="_blank"><img src="http://i50.tinypic.com/1f9xcn.jpg" border="0"></a>

Awatar użytkownika
///M-arcin
Posty: 2727
Rejestracja: 19 mar 2011, 14:12
Lokalizacja: Kościan
Kontaktowanie:

Re: Humor zły - od lat 18-stu

Postautor: ///M-arcin » 23 mar 2017, 0:55

Był sobie facet, który dbał o swoje ciało. Pewnego razu stanął przed lustrem, rozebrał się i zaczął podziwiać swe ciało. Ze zdziwieniem stwierdził jednak, iż wszystko jest pięknie opalone oprócz jego członka! Nie podobało mu się to, wiec postanowił cos z tym zrobić. Poszedł na plażę, rozebrał się i zasypał cale swe ciało, zostawiając członka sterczącego na zewnątrz.
Przez plażę przechodziły dwie staruszki. Jedna opierała się na lasce. Przechodząc obok zasypanego faceta ujrzała cos wystającego z piasku. Końcem laski zaczęła przesuwać to w jedna, to w druga stronę.
- Życie nie jest sprawiedliwe - powiedziała do drugiej.
- Czemu tak mówisz? - spytała tamta zdziwiona.
- Gdy miałam 20 lat byłam tego ciekawa, gdy miałam 30 lat bardzo to lubiłam, w wieku 40 lat już sama o to prosiłam, gdy miałam lat 50 już za to płaciłam, w wieku 60 lat zaczęłam się o to modlić, a gdy miałam 70 to już o tym zapomniałam. Teraz, kiedy mam 80 lat, te rzeczy rosną na dziko, a ja nawet nie mogę przykucnąć!


Kolejna emisja w tvp serialu "Czterej pancerni i pies."
Dziewczyna wysłała do gazety matrymonialnej anons następującej treści:
"Chciałabym poznać chłopaka przystojnego jak Janek, silnego jak Gustlik, z wąsikiem jak Grześ i mądrego jak Szarik".
Po miesiącu otrzymuje odpowiedź od faceta, który pisze:
"Wprawdzie nie jestem tak przystojny jak Janek, nie jestem silny jak Gustlik, nie mam też wąsika jak Grześ, ani też nie jestem mądry jak Szarik, ale za to lufę mam jak rudy 102!"



Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą, którą kobieta podniosła.
- O nowy burdel nowa burdel-mama - odzywa się papuga.
Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę:
- O nowy burdel nowa burdel-mama i nowe panienki...
Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dać jej ostatnią szansę i odkrywa klatkę:
- O nowy burdel nowa burdel-mama nowe panienki tylko Zygmuś ten sam stary wierny klient...
Pozdrawiam
///M-arcin :28:


nowoczesne stoły

Wróć do „Humor”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość